Dzisiaj przybywam z recenzją książki, która wywołała wiele kontrowersji.
Zapewne każdy z Was zna już ten tytuł. Mogę się założyć, że część z Was czytała książkę, a druga część oglądała film. Jednak jedno jest pewne: części z Was na pewno przypadł do gustu. Ja jestem jedną z wielu osób, którym ta książka się nie spodobała.
_____________________________________________________________________
Tytuł oryginalny- "Fifty Shades Of Gray"
Autor- E.L James
Ilość Stron- 608 Wydawnictwo- Sonia Draga
Opis :
Studentka literatury Anastasia Steele przeprowadza wywiad z młodym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niezwykle przystojny i błyskotliwy mężczyzna budzi w młodej dziewczynie szereg sprzecznych emocji. Fascynuje ją, onieśmiela, a nawet budzi strach. Przekonana, że ich spotkania nie należało do udanych, próbuje o nim zapomnieć – tyle że on zjawia się w sklepie, w którym Ana pracuje, i prosi o drugie spotkanie.
Młoda, niewinna dziewczyna wkrótce ze zdumieniem odkrywa, że pragnie tego mężczyzny. Że po raz pierwszy zaczyna rozumieć, czym jest pożądanie w swej najczystszej, pierwotnej postaci.
Chcecie dowiedzieć się więcej ? Przeczytajcie !
***
Przejdźmy do mojej opinii.
Książka nie podobała mi się.
Po pierwsze: 80% fabuły to sceny erotyczne.
Po drugie: Marne dialogi
Po trzecie: Główna bohaterka przedstawiona jest jako głupia studentka. ( Przytaczam Wam fragment książki :
"- Zapraszam Cię do mojego pokoju zabaw
- A co tym masz? Playstation ?! ")
Przejdźmy do filmu.
Dakota Johnson ratuje ten film jak tylko może, reszta to dno.
Nie czytałam drugiej części i nie zamierzam.
MOŻE obejrzę film. Oby był lepszy niż pierwsza część.
Ocena - Mocne 2/10
___________________________________________________________________________
Zapraszam do wyrażania opinii o książce w komentarzach.
Pozdrawiam
~Beatrice Ginny Mellark
Do książki mnie nie ciągnie za bardzo, i wydaje mi się, że to się nie zmieni ^^ zaczytanabella
OdpowiedzUsuńOglądałam. Mało fabuły. 5/10
OdpowiedzUsuń